2 paź 2017

[158] Pamiętnik 25.09 - 01.10

http://funkyimg.com/i/2xNRY.png
(c) Lynx z graphic-valley.blogspot.com


 Kategoria: Autorskie
Rozdział dwudziesty czwarty
„Florence po prostu opuściła rezydencję Alexandra.
Anabelle nie wiedziała zbytnio co ma ze sobą zrobić. Nigdy nie była w tym domu sama tak naprawdę. I zdała sobie sprawę z tego, że wcześniej nie miała okazji, aby zobaczyć jak wygląda ten dom. Była ograniczona do ogromnego przedpokoju, salonu, kuchni i łazienki, które były na dole i pokoju bólu. Oraz miejscu, gdzie spała każdej nocy. Piwnicy. Dom był wielki, musiał mieć przynajmniej kilka pokoi. Długo się wahała, ale w końcu zdecydowała, ze chce zobaczyć jak mieszka Alex. Nawet nie myślała o tym, że mogłaby go w jakiś sposób lepiej poznać. Wszystko było urządzone w chłodnych kolorach, było tu mrocznie i momentami przy zgaszonym świetle – przerażająco. Swoją wycieczkę zaczęła od salonu. Przeszła obok kominka, opuszkami palców przesunęła po kominku. Czuła pod palcami chłód od niego bijący. Straciła poczucie czasu podczas oglądania domu. Każdy po kolei pokój, o ile nie był zamknięty na klucz, był urządzony w ciemnych kolorach, było w nich zimno. I może to było głupie, ale mogła przysiąc, że od każdego bił niepokój. Jakby w każdym z tych pomieszczeń wydarzyło się coś złego. Nie musiała długo myśleć nad tym, co takiego mogłoby się tam dziać.”